5.00 (2 głosów)

Ocena

ocena
5.00

Konary - dwór

Kategoria: Gmina Krzyżanów

 

Właściciele i majątek

Pod koniec XVIII wieku Konary należały do stolnika inowłodzkiego, Jana Krosnowskiego, który nabył je za 25.500 zł. Był synem Macieja Krosnowskiego, łowczego różańskiego i jego pierwszej żony, Eufrozyny Wilkanowskiej. W 1789 roku Jan nabył od Świętosławskiego połowę Krzyżanowa, Marcinowa i Lisich Jam w powiecie orłowskim. Ożenił się z Barbarą Kożuchowską, która w 1764 roku urodziła mu córkę, Józefę Kalasantę. Córka ta odziedziczyła po Janie majątek w Konarach. Około 1810 roku wyszła za mąż za Feliksa Kretkowskiego herbu Dołęga, urodzonego około 1752 roku syna Andrzeja Kretkowskiego, starosty kowalskiego i Teresy Gembert herbu Jastrzębiec, córki skarbnika dobrzyńskiego Mirosława. Był prawnukiem Damiana, kasztelana chełmińskiego i bratem Jakuba Zygmunta, starosty grodzkiego przedeckiego. Feliks był generałem brygady wojsk polskich. Piastował stanowiska podstolego kowalskiego, a następnie w latach 1784-1785 radziejowskiego. Był posłem łęczyckim na Sejm Czteroletni w 1790 roku. Podpisał manifest przeciwko uchwaleniu Konstytucji 3 Maja. W grudniu 1806 roku, w randze generała brygady uformował w Łęczycy, w dużym stopniu z własnych funduszów, 3 Pułk Piechoty z rekrutów z powiatów brzezińskiego, gostyńskiego, łęczyckiego, orłowskiego oraz z Łęczycy i Łowicza. Dowództwo nad tym pułkiem przejął po nim dawny legionista płk Edward Żółtowski. Kretkowski działał też w obszarze sądownictwa. Na mocy rozkazu Joachima Murata z 7 grudnia 1806 roku został mianowany radcą Najwyższej Izby Sprawiedliwości w Warszawie, jednak kiedy w marcu 1807 roku z dotychczasowych izb sprawiedliwości powstały sądy apelacyjne, Feliks nie znalazł się w ich składzie. 16 lipca 1817 roku powołano go na senatora kasztelana Królestwa Polskiego. Uczestniczył w obradach sejmów w 1818 i 1820 roku. Na sejmie w 1818 roku opowiedział się za projektem rządowym zmiany prawa małżeńskiego, który zwalczany był przez episkopat i ultrakatolików. Głosował przeciwko pełnemu niedociągnięć projektowi nowego kodeksu karnego, który został ostatecznie przez sejm przyjęty.

5 listopada 1811 roku Józefa spisała w Grabowie testament, w którym majątek zapisała Feliksowi. Zmarła 4 maja 1812 roku i została pochowana na cmentarzu przykościelnym w Grabowie. 10 czerwca 1813 roku w Kikole Feliks Kretkowski ponownie się ożenił – z Łucją Barbarą hr. Zboińską herbu Ogończyk, córką Franciszka Ksawerego hr. Zboińskiego i Joanny Grabińskiej herbu Pomian. Małżeństwo to zakończyło się rozwodem już w 1815 roku. Trzecią żoną Feliksa Kretkowskiego została Klementyna Ewa Czarniecka herbu Łodzi, córka Feliksa Józefa Czarnieckiego i Izabeli Dzierzbickiej herbu Topór, z którą wziął ślub 13 maja 1819 roku w Warszawie. W 1821 roku urodził im się syn, Włodzimierz Rajmund. Feliks Kretkowski zmarł 30 listopada 1822 roku i został pochowany w Grabowie u boku swojej pierwszej żony. Majątek odziedziczył jego jedyny syn.

31 sierpnia 1829 roku rada familijna ustanowiona nad małoletnim Włodzimierzem Rajmundem Kretkowskim sprzedała Konary na publicznej licytacji za 260.000 zł Piotrowi Śliwińskiemu herbu Junosza. Z małżeństwa z Ludwiką Rzepecką miał on ośmioro dzieci – Anastazję (ur. w 1810 roku), Stanisława Nepomucena (ur. w 1815 roku), Jana Ewangelistę Adama (ur. w 1820 roku), Władysława Mateusza (ur. w 1820 roku), Magdalenę (ur. w 1820 roku), Klementynę Otolię (ur. w 1822 roku), Józefa Antoniego Bogumiła i Piotra Aleksandra Ludwika (ur. w 1824 roku). Piotr Śliwiński zmarł 4 stycznia 1836 roku, a majątek przeszedł na jego dzieci. W 1839 roku Stanisław Nepomucen sprzedał swoją część Józefowi Podczaskiemu, mężowi Anastazji, za 40.000 zł. Trzy lata później część ta z powrotem stała się własnością Stanisława Nepomucena.

W 1843 roku na licytacji Konary wraz z Kaszewami Dwornymi i przyległościami kupił za 320.600 zł (czyli 48.090 rs) Władysław Mateusz Śliwiński. 3 maja 1841 roku wziął on w Łękach Kościelnych ślub z Karoliną Trzaskowską herbu Trzaska, córką Karola Trzaskowskiego, kapitana armii Księstwa Warszawskiego i Moniki Zdzienickiej herbu Pomian. Małżeństwo doczekało się przynajmniej dwanaściorga dzieci – Tomasza Karola Władysława (ur. w 1842 roku), Emilii Wandy Karoliny (ur. w 1843 roku), Leopoldyny Aleksandry Ludwiki (ur. w 1844 roku), Moniki Heleny (ur. w 1846 roku), Tytusa Władysława Piotra (ur. w 1848 roku),  Huberta Konstantego Budzisława (ur. w 1852 roku), Ildefonsa Piotra Wrocisława (ur. w 1852 roku), Jadwigi Heleny (ur. w 1853 roku), Piotra Napoleona Ziemowita (ur. w 1856 roku), Daniela Stefana Dzierżysława Antoniego (ur. w 1858 roku), Marii Ludwiki Napoleony (ur. w 1860 roku) i Walerii (ur. w 1863 roku). Władysław Mateusz Śliwiński zmarł 21 listopada 1862 roku w Emilianowie w parafii Sobota.

W czerwcu 1859 roku majątek Konary od Śliwińskiego odkupił  za 23.850 rb Antoni Żukowski.

W czerwcu 1871 roku Konary wraz z Rustowem należały już do Feliksy Florentyny z Krzymuskich Karnkowskiej herbu Radwan, córki Marcina Teodora Krzymuskiego i Teodory Komierowskiej herbu Pomian, która nabyła je za 63.000 rb. 18 listopada 1846 roku wyszła ona za mąż w Mąkolnie za Sylwestra Karnkowskiego herbu Junosza, syna Józefa Kalasantego Karnkowskiego i Eustachii Apolonii Orsetti herbu Złotokłos. Małżeństwo doczekało się dwóch synów – Franciszka Stefana (ur. w 1848 roku) i Witolda Sylwestra (ur. w 1866 roku). Po śmierci Feliksy w 1895 roku, majątek przeszedł na jej synów.

W tym samym roku Konary i Rustów kupił Józefat Michał Chełchowski. Z małżeństwa z Augustą Zielińską miał pięcioro dzieci - Stanisława Augusta (ur. w 1880 roku), Annę Teofilę (ur. w 1882 roku), Romana Michała (ur. w 1884 roku), Janinę Józefę (ur. w 1887 roku) i Eugenię. Józefat zmarł w 1906 roku, a majątek po nim przejęła żona oraz dzieci.

W 1911 roku majątek w Konarach zajmował powierzchnię 319 mórg i 243 prętów, z czego 12 mórg i 293 pręty stanowiły ogrody warzywne, 6 mórg i 190 prętów – ogrody owocowe, 232 morgi i 12 prętów – grunty orne, 51 mórg i 160 prętów – łąki, 1 morgę i 120 prętów – lasy przyległe, 88 prętów – wody, 30 prętów – piaski i nieużytki, 10 mórg i 120 prętów – granice dróg, wygony i rowy, 7 mórg i 130 prętów – zabudowania.

W 1914 roku zmarł Roman Michał. Po śmierci Augusty w 1918 roku majątek przejął Stanisław Chełchowski – z wykształcenia rolnik i inżynier chemik. Ożenił się on z Jadwigą Walentyną Dobrzyniecką, urodzoną w 1896 roku w Warszawie córką Władysława Izydora Dobrzynieckiego i Felicji Marii Fiszer. Małżeństwo doczekało się trójki dzieci – Romana Jerzego, Michała Andrzeja (ur. w 1916 roku) i Barbary.

Chełchowski czynnie uczestniczył w życiu społecznym okolicy. Został wybrany wiceprezesem Okręgowego Towarzystwa Rolniczego, prezesem Towarzystwa Strażackiego w Krzyżanowie – organizował straże pożarne, zainicjował budowę domu strażackiego w Kaszewach i Krzyżanowie, w majątku organizował ćwiczenia i pokazy strażackie. Przewodniczył radzie szkolnej w gminie Krzyżanówek, opiekował się Szkołą Rolniczą w Mieczysławowie. Wspomagał m.in. funkcjonowanie kutnowskiej Ochronki Towarzystwa Dobroczynności i Sekcję Opieki nad Żołnierzami przy Kutnowskim Oddziale Czerwonego Krzyża. Jako prezes Kółka Rolniczego w Krzyżanowie, przyczynił się do założenia spółki mleczarskiej. W majątku organizował kursy dla dojarzy, na których wykładali m.in. weterynarze. Słuchacze mogli się dowiedzieć wielu rzeczy o hodowli i żywieniu krów, higienie i weterynarii. Kiedy w 1924 roku w Kutnie powstała spółka akcyjna Zakłady Rolniczo-Przemysłowe Ziemi Kutnowskiej, której celem była budowa młyna spółdzielczego, Stanisław został członkiem jej zarządu - zasiadał w Komisji Rewizyjnej. Mimo tak licznych zasług Chełchowskiego dla społeczeństwa, nie szczędzono mu gorzkich słów – w 1926 roku w kutnowskiej prasie pojawiła się satyra na jego temat pt. Stach z Konar:

 

Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą
A nierozważni jeno próżną mienie tracą.
Praca wprawdzie korzyści przynosi nam mało
(W okresie bezrobocia to się okazało.)
Szczęśliwy kto posiada złotodajną wioskę
I jakby mienie zwiększyć – ma jedyną troskę.
Gdy mądry dba o dobro swoje i swych koni
I po miastach daremnie pieniędzy nie trwoni.
Jest niedaleko Kutna wieś zwana Konary
Której zacny właściciel ceni boże dary.
Dla siebie, że chowając nikogo nie darzy
Słusznie więc go wybrano prezesem dojarzy.
Dojarz jest to w zasadzie ten co krowy doi
Lecz pan dziedzic na innem stanowisku stoi.
Nie krowy doją takie persony dostojne
Lecz tranzakcje potrafią czynić…złotodojne
Dziedzic ma dla gotówki poważanie duże
I wszystkie swoje długi zwykł płacić w naturze:
Podatki gminne, że go wójt srodze przyciskał
Zapłacił węglem, który na kredyt uzyskał.
„Wspólną Pracę” wydoił i przykładem świeci
Że ten węgiel chce oddać na szkołę dla dzieci.
Wziął więc węgiel na weksel – i w swoim terminie
Weksel szedł do rejenta o piątej godzinie.
Różnie człek sobie radzi gdy go długi chwycą
Instruktorowi stęchłą wypłaca pszenicą.
Nieraz taka się uda tranzakcja szczęśliwa
Że „na mur” swoje długi cementem pokrywa.
Lecz choć dziedzic o rozwój dba architektury
Z tego cementu żadne nie wzniosły się mury.
Gdy do Kutna przyjeżdża, czyni dość zaszczytu
Sklepom, że chce łaskawie korzystać z kredytu
Lecz mieszczuch na grosz chciwy i łeb ma zakuty
Wciąż gada o gotówce i spadku waluty.
Stach z Konar miał niedawno przygodę fatalną
Kiedy odwiedzał pewną firmę kolonialną.
Pewien, że wzbudza wielki szacunek łysiną
Nabrał masa towaru – i z dostojną mina –
Wyszedł jako zwycięzca co już zdobycz złupił
Z paczką, którą jak zwykle wziął…ale nie kupił
Jednak właściciel sklepu, że był wielki sknera
Podąża za klijentem i paczkę wydziera.
Dla cierpień zrodziliśmy się – nie dla rozkoszy:
Raz Stacha oszukano o dwadzieścia groszy.
Albowiem go uwiodła Syrena z drogerji
Ruda i pulchna „Salcza” pełna kokieterji.
W kobiecie zła wszelkiego odnajdziesz przyczynę:
Dwadzieścia groszy drożej sprzedała jedynę.
Słuszna kara spotkała tego niewiernego.
Że chociaż swój nie poszedł po swoje do swego.
Taka teraz nastała nieszczęśliwa era,
Że z biednego dziedzica każdy skórę zdziera
Nawet lekarze chcą się już na nim wzbogacić
I wszyscy sobie każą za wizyty płacić.
Niechaj zresztą kto jak chce te sprawy osądza
Nasz Stasio nie jest głupi – nie trwoni pieniądza.
Ho, ho! On się im nie da, nie jest bity w ciemię
Nie pozwoli się grabić przez mieszczańskie plemię.
Przeciwnie, często nawet w przymyślności
Jakiegoś ambitnego na dudka wystroi.
Gdy pojazdem z kimś jedzie – w wypadkach podobnych
Jeśli ma dać napiwek brak mu zawsze drobnych.
Więc woźnicy napiwek dać musi ten drugi
A któż się o tak drobne upomina długi?
Pan dziedzic biada wiele nad ubogich losem
I „w imieniu maluczkich” przemawia z patosem.
Tak go przejmują owe społeczne różnice,
Że aż sobie w Toruniu kupił kamienice.
Każdy orze jak może i doi jak może
Tylko nie trzeba wiele myśleć o honorze.
Ten przesąd średniowieczny prawie nic nie waży
Gdy ktoś jest honorowym prezesem dojarzy.
Tak bywa w życiu – różne są losów koleje
Lecz to całkiem prawdziwe – nie bajeczne dzieje.
W formie bajki spisane tu dla grzecznych dziatek.
By na przyszłość cenili pieniądz i dostatek.
By działali społecznie i świecili cnotą
I „w imieniu maluczkich” gromadzili złoto.

 

Społeczeństwo zawrzało i stanęło w obronie pomawianego dziedzica, w prasie pojawiły się liczne odezwy, broniące go. Sprawa swój finał miała w sądzie –

od wyroku Sądowego skazującego redaktora Głosu Kutnowskiego na 7 dni aresztu i 30 zł. grzywny etc. za umieszczenie wiersza satyrycznego p.t. „Stach z Konar”, a za który to wiersz wytoczył oskarżenie czując się nim dotknięty p. Stanisław Chełchowski, ziemianin z Konar – redaktor J. Matyas, z kolei wniósł skargę apelacyjną do Sadu Apelacyjnego w Warszawie.

W 1927 roku Chełchowski

zobowiązał się w dobrach niniejszych (Konary) oraz w dobrach Rustów plantować buraki cukrowe dla Warszawskiego Towarzystwa Fabryk Cukru Spółki akcyjnej w ciągu lat 6 a mianowicie: w roku 1928/9 na przestrzeni 37 do 50 morgów, w 1929/30 roku na przestrzeni 40 do 50 morgów a w następnych 4 latach to jest w latach 1930/1, 1931/2, 1932/33 i 1933/34 corocznie na przestrzeni 75 do 80 morgów.

12 lipca 1928 roku, z okazji dziesięciolecia odzyskania przez Polskę niepodległości, miał miejsce objazd prezydenta Ignacego Mościckiego po powiecie kutnowskim. Gościł on także w majątku w Konarach, gdzie został podjęty przez Chełchowskich śniadaniem. Jako wiceprezes Okręgowego Towarzystwa Rolniczego, Stanisław Chełchowski wygłosił na tę okoliczność mowę:

W odświętne i godowe szaty przybrana ziemia kutnowska goszcząc na swoim terytorium pierwszego Obywatela Ziemi Polskiej, Najdoskonalszego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a zaszczytna rola gospodarza przypada Okręgowemu Towarzystwu Rolniczemu. Rok temu obchodziliśmy 20-letni jubileusz naszego Towarzystwa, dziś mamy możność sprezentować pracę naszą Najdostojniejszemu Panu Prezydentowi, pracę której zadaniem i celem jest nieść światło wiedzy rolniczej tak do chaty jak i do domu, podnieść nasze warsztaty rolne do maximum produkcji i wydajności, a drobnego rolnika naszego jako młodszego brata powołać do wspólnej pracy, podnieść jego intelekt, jego produkcję, jednym słowem zrobić z niego obywatela rolnika, rozumiemy bowiem iż Wielkość Najjaśniejszej Rzeczypospolitej zależy ściśle od dobrobytu i zamożności jej obywateli. Mnie jako wiceprezesa Okr. Tow. Roln. Kutnowskiego spotkał dziś wielki zaszczyt, mnie syna powstańca 63 r., który marzył aby choć na godzinę przed śmiercią ujrzeć Ojczyznę wolną, a dziś nie tylko, że Ojczyzny wolnej doczekałem, ale w domu moim mam zaszczyt gościć najdostojniejszego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, to też niech mi wolno będzie złożyć Ci Najdostojniejszy Panie Prezydencie Rzeczypospolitej wyrazy hołdu, szacunku i synowskiego przywiązania do Ciebie Najdostojniejszy Panie Prezydencie jako do głowy państwa naszego, a także życzenie aby Bóg najwyższy pozwolił Ci Najdostojniejszy Panie Prezydencie w najlepszym zdrowiu jak najdłużej kierować tą wielką nawą państwową i nasze zapewnienie, iż pod Twojem światłem, przewodnictwem, codzienną pracą naszą Ojczyźnie naszej chwałę i potęgę przysparzać będziemy, a w chwili potrzeby na zew Twój staniemy i życie i mienie na ołtarzu jej złożymy. Wznoszę ten toast za zdrowie Najdostojniejszego Pana Prezydenta. Najdostojniejszy Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niech żyje!

Roman Jerzy Chełchowski ukończył warszawskie gimnazjum im. Stefana Batorego, a następnie Szkołę Podchorążych Lotnictwa (Grupa Techniczna) w Warszawie przy ul. Puławskiej 2a, w której uzyskał stopień kaprala podchorążego. W czasie okupacji działał w Warszawskim Okręgu Armii Krajowej - VIII Samodzielnym Rejonie Okęcie - 7. Pułku Piechoty "Garłuch" - baterii artylerii pułkowej por. "Kuby". Poległ 1 sierpnia 1944 roku w czasie walk o lotnisko Okęcie.

Michał Chełchowski ukończył szkołę kawalerii w Grudziądzu, po czym odbył staż w 1. Pułku Strzelców Konnych w Garwolinie, uzyskał po nim stopień podporucznika rezerwy kawalerii. We wrześniu 1939 roku walczył w składzie Warszawskiego Pułku Szwoleżerów. Dostał się wówczas do niewoli, z której udało mu się uciec. W czasie okupacji działał w Okręgu Warszawskim Armii Krajowej - I Obwodzie "Radwan” (Śródmieście) - 4. Rejonie - XII zgrupowaniu im. Łukasińskiego (batalion "Łukasiński") - Dywizjonie 1806 (konspiracyjnym 1. Pułku Strzelców Konnych). Był wykładowcą w tajnej podchorążówce. Działał w Armii Krajowej - Grupa "Północ" - zgrupowaniu "Sienkiewicz", następnie odcinku "Kuba"-"Sosna" - batalionu "Łukasiński" - Dywizjonu 1806, następnie w batalionie "Gozdawa". Został ranny w głowę w sierpniu 1944 roku podczas walk w reducie Kanoniczki przy ul. Senatorskiej. Po powstaniu wyjechał z Warszawy z rannymi. Po wojnie na krótko zamieszkał na wybrzeżu, skąd w 1946 roku wyjechał do USA, gdzie pracował w UNRRA i centrali ONZ. Zmarł 12 czerwca 2012 roku.

Stanisław w czasie wojny został wysiedlony z majątku i zamieszkał w Warszawie. Po wyzwoleniu wrócił do rodzinnego Rustowa, gdzie zmarł w 1945 roku. Rodzina Chełchowskich spoczywa na cmentarzu w pobliskich Łękach Kościelnych. W 1947 roku majątek w Konarach został rozparcelowany.

 

Zespół architektoniczno-parkowy

Dwór w Konarach został wzniesiony w końcu XIX wieku. Jest to niewielka budowla parterowa, na planie wydłużonego prostokąta, murowana z cegły. Posiada centralnie umieszczony, piętrowy dwuosiowy ryzalit wejściowy, z trójkątnym tympanonem i okrągłym okulusem. Wejście do dworu umieszczone jest w ryzalicie niesymetrycznie. Zewnętrzna powierzchnia budynku pokryta jest wapiennym tynkiem, zaś naroża oraz obramowania okien i drzwi mają ceglane boniowane obramowania. Budynek pokrywa dach dwuspadowy. Dwór otacza zniszczony park krajobrazowy z drugiej połowy XIX wieku. Zachowały się zabudowania folwarczne (obora). Obecnie dwór pełni funkcje mieszkalne.

 

Więcej zdjęć w Galerii

 

 

Źródła:

  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Księga hipoteczna Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267 Tom I; 1820-1902[1940] 
  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Zbiór dokumentów do księgi hipotecznej Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267; 1817-1989 
  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Księga hipoteczna Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267 Tom II; 1905-1929[1940] 
  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Zbiór dokumentów do księgi hipotecznej Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267; 1905-1928 
  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Księga hipoteczna Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267 Tom III; 1929-1938[1947]
  • Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie: Zbiór dokumentów do księgi hipotecznej Dóbr Ziemskich Konary nr rep. 267 vol III; 1929-1939
  • Boniecki A., Herbarz polski, T. IX, Warszawa 1906.
  • Boniecki A., Herbarz polski, T. 12,  Warszawa 1908.
  • Boniecki A., Herbarz polski, T. 13, Warszawa 1909.
  • Głos Kutnowski. 1926.
  • Lesiak H., Szlakiem dworów regionu kutnowskiego, Kutno 2007.
  • Lesiak H., Wieś i dwór w powiecie kutnowskim (zarys dziejów w XIX i I połowie XX wieku), część II, Kutno 2003.
  • Księga Adresowa Polski (wraz z w. m. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosł i rolnictwa, 1930.
  • Kurjer Warszawski. 1822, 1905, 1906.
  • Morawski T., Dzieje Narodu Polskiego: w krótkości zebrane. Polska pod obcem panowaniem, Tom 6, Poznań 1877.
  • Red. J. Szymczak, Kutno poprzez wieki, Tom 1, Kutno-Łódź 2011.
  • Telegraf Brukowy. 1862.
  • Tygodnik Kutnowski. 1919, 1920, 1921, 1924, 1925, 1926, 1928.
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom IV, Warszawa 1883.
  • Wykaz zabytków wpisanych do rejestru zabytków nieruchomych woj. łódzkiego  (stan na 30 września 2017 r.)
  • www. geneteka.genealodzy.pl
  • www.metryki.genealodzy.pl
  • www.polishairforce.pl
  • www.sejm-wielki.pl
  • www.szlachta.org.pl
  • www.wielcy.pl
  • www.ziemianie.pamiec.pl
  • www.1944.pl

 

Zdjęcia:

  • Wizytacja terenowa 03-12-2017 roku
Zespół Dworsko-parkowy
Skład zespołu Dwór, park, obora
Stan zachowania Częściowo odrestaurowany, Niszczejący
Zastosowanie Funkcje mieszkalne
Numer rejestru zabytków województwa łódzkiego 486 (dwór, park, obora)
Data wpisu do rejestru zabytków 9.04.1979
Dostępność Dostępny z zewnątrz

Lokalizacja

Konary 2, 99-314, Krzyżanów, Polska

Komentarze