0.00 (0 głosów)

Ocena

ocena

Kaczkowizna - dwór

Kategoria: Gmina Żychlin

Pod koniec XVIII w. Kaczkowizna należała do Kazimierza Piwo, który w 1801 r. sprzedał ją Stanisławowi Kleniewskiemu. Po jego śmierci majątek przejął w 1833 r. Józef Kleniewski, sędzia pokoju powiatu orłowskiego. Od 1850 r. Kaczkowizna należała do Teodozji z Zakrzewskich Kuczborskiej, od 1857 r. do Piotra Fajge, a od 1873 r. do Władysława Byszewskiego herbu Jastrzębiec. W 1883 r., po śmierci Byszewskiego, majątek odziedziczyła jego żona Joanna z Wolslegerów oraz dzieci: Michał, Ludwik, Władysław i Helena. Rok później kupił go Michał Antoni Byszewski, po śmierci którego prawo do majątku miały jego dzieci: Jan Nepomucen, Janina Janaszowa, Stanisław Tomasz i Zofia Glińska. Ostatecznie Kaczkowiznę otrzymała Zofia Glińska, żona Kazimierza. Kazimierz Gliński brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. Służył w 203. Kaliskim Pułku Ułanów. Za zasługi został odznaczony Krzyżem Walecznych. Był działaczem Związku Ziemian, Koła Porad Sędziowskich, Wspólnej Pracy oraz Spółdzielni „Rolnik” w Żychlinie. Brał udział w wojnie obronnej w 1939 r., podczas której dostał się do niewoli bolszewickiej. Został zamordowany w Katyniu. Zofia i Kazimierz mieli czworo dzieci: Stanisława, Jana, Barbarę i Annę. W 1945 r. majątek został rozparcelowany. Tak Stanisław Gliński opisał zajęcie majątku przez Rosjan i jego parcelację:

 

"Do Kaczkowizny wróciliśmy 17 stycznia 1945 r., jak weszły wojska radzieckie. Dom zastaliśmy częściowo rozgrabiony przez naszych ludzi, inwentarz - w niezłym stanie. Dwa dni później we dworze zakwaterował się sztab. Wtedy Matkę i mnie poprosił starszyna, nalał okowity i powiedział: >Jutro wszystko, co tu jest już nie będzie wasze.< Matka perswadowała, że ta ziemia była jej dziadka, ojca, a teraz jest jej. Starszyna popatrzył na Matkę i powiedział: >Ot Ty durna - Ty nie będziesz miała co kuszać zawtre< i zwrócił się do mnie: >chodź malczyk.< Poszliśmy razem do świniarni. Uwiązał świnię na pasku i kazał zaprowadzić pod kuchnię. Sam odwiązał dwie krowy i dwa konie i wszystko przyprowadziliśmy do kuchni, ku przerażeniu Matki.

Rano obudziła nas strzelanina - to reformę rolną rozpoczynano od polowania na starego buhaja, którego na drągu wyprowadzono za nos z obory. W tym czasie nowa władza ogłosiła zebranym ludziom, że wszystko jest ich i jeśli oni nie wezmą, to inni przyjdą. W ciągu godziny budynki z żywym inwentarzem zostały opróżnione, wrota otwarte, a ekipa rządząca zajęła się spichrzem - drzwi rozwalano seriami z karabinu, mimo że Matka chciała je otworzyć. Do wieczora i spichrz był pusty.

Po kilkunastu dniach przyszedł nakaz opuszczenia Kaczkowizny, a w roku 1955 - powiatu, na terenie którego leży Kaczkowizna."

 

Po parcelacji Kaczkowizny budynki gospodarskie zostały rozebrane, a cegły przeznaczone na budowę nowych domów. Dwór w pierwszych latach po wojnie zamieszkały był przez działacza komitetu powiatowego i wojewódzkiego PZPR oraz jego rodzinę. Po przejściu na emeryturę otrzymał on w nagrodę dwór oraz park. Doszło do konfliktu między nim a lokatorami, którzy nie chcieli opuścić dworu, w wyniku którego właściciel nakazał zniszczenie go spychaczami.

 

Źródła i zdjęcie:

Zespół dworsko-parkowy
Skład zespołu dwór, park
Obiekt opisywany Dwór, Park
Stan zachowania Nie istniejący
Rejestr zabytków brak

Lokalizacja

99-320, Kaczkowizna, Polska

Komentarze